"Wskrzeszenie" Vala Kilmera to dopiero początek. AI sporo namiesza w kinie
Jeszcze niedawno mówiło się, że sztuczna inteligencja w Hollywood będzie głównie niewidzialnym narzędziem: trochę odmłodzi twarz, trochę poprawi głos, trochę zasypie produkcyjne braki. Tymczasem sprawa Vala Kilmera pokazuje, że weszliśmy już w etap dużo bardziej niepokojący. To nie jest już efekt specjalny, a nowy rodzaj obecności.
czytaj całość »










